Latając z aparatem…

...zaczynamy liczyć. Do ilu, to już zależy od linii, które wybierzemy 😉 W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy kilkukrotnie korzystaliśmy z usług Qatar Airways i do rozwiązania był...

W nocy wszystkie koty są czarne 😉

...nawet jak nie są. Grupka wzięta pod opiekę w ubiegłym roku niezmiennie cyrkuluje wokół dwunastki, gdy któryś znika (oby przygarnięty przez kogoś) to pustka błyskawicznie się...

Badziewie wyrzezane z drzewa…

...czyli zabawy z SNS-HDR II i wtyczką Silver Efex Pro - pierwsze koty za płoty. O ile wtyczka jakoś szczególnie nie rzuciła mnie na razie na kolana, ale fajnie...

Z wizytą w W.

Na przełomie lipca/sierpnia odwiedziliśmy na chwilę stare kąty. Spraw do załatwienia było sporo, ale chwila na spacer z aparatem też się znalazła....

Gdy statyw zostaje w domu…

Brak statywu na fotowyjeździe nie musi oznaczać dramatu 😉 , choć faktem bezspornym jest, że statyw lepiej mieć i używać - jakość zdjęć zrobionych z jego...

Tbilisi, czyli ze skrajności w skrajność

Odwiedziliśmy niedawno Tbilisi, jeden z punktów z notatnika w rozdziale "must be" 😉 Miasto piękne i jednocześnie momentami mocno zaskakujące, pełne kontrastów, żeby nie powiedzieć skrajności -...

Czym jest fotografia…

czyli kalosze i koty 🙂 Rzecz wydaje się prosta, ale odpowiedzi na to pytanie pewnie jest tyle, ilu ludzi się nią parających i powodów do jej uprawiania....

Przerwa na panoramę

Dziś grają dopiero o 22-giej czasu lokalnego, więc znalazła się chwila na małą panoramę West Bay. Patrząc wstecz, nieco rozczarowującą - większość budynków mocno przygaszona, albo efekt...

Spacer na krawędzi…

...dziury HDRowej, ale nie tylko 😉 Początek Ramadanu, na budowie od 11 do 16 żywego ducha, tylko wiatr hula i to dość żwawo, nanosząc kolejne warstwy piasku...